FREE SPEECH FOR THE DUMB WOLNOŚĆ SŁOWA DLA GŁUCHONIEMYCH Wolność słowa, wolność słowa dla głuchoniemych Wolność słowa, wolność słowa dla głuchoniemych Wolność słowa, wolność słowa dla głuchoniemych Wolność kurwa słowa
Wolność słowa, wolność słowa dla głuchoniemych Wolność słowa, wolność słowa dla głuchoniemych Wolność słowa, wolność słowa dla głuchoniemych Wolność kurwa słowa.
IT'S ELECTRIC TO PODNIECAJĄCE Zostanę gwiazdą rock'n'rolla Będę szalał noc i dzień Przepędzę swoją chandrę Powiem dokładnie to, co myślę Zrobię milion, z tobą mi się uda Będę dziki mój przyjacielu Wszystko zacznie się kręcić
To podniecające, to podniecające, to podniecające, to podniecające
Zatrzymuję się na czerwonym, ale ruszam na żółtym Niebezpieczeństwo wytycza mi drogę Na pewno mi się uda, mój przyjacielu Dzisiaj mi się uda Zrzucę kurz z moich butów i ruszę przed siebie Dam rock'n'rollowy show
To podniecające, to podniecające, to podniecające, to podniecające
Zatrzymuję się na czerwonym, ale ruszam na żółtym Niebezpieczeństwo wytycza mi drogę Na pewno mi się uda, mój przyjacielu Dzisiaj mi się uda Zrzucę kurz z moich butów i ruszę przed siebie Dam rock'n'rollowy show
To podniecające, to podniecające, to podniecające, to podniecająceSABBRA CADABRA SABBRA CADABRACzuję się świetnie, jest tak wspaniale Kocham moją kobietkę, wciąż o niej myślę Ona kocha mnie każdej nocy i każdego dnia Nigdy jej nie opuszczę, nigdy jej nie zostawię To ktoś kto mnie kocha, jest mi z nią dobrze Jestem jej potrzebny, kocha mufie każdej nocy Odkąd ją znam czuję się taki szczęśliwy Nasza miłość to coś jakby nie z tego świata To miłe uczucie wiedzieć, że ona jest tylko moja Będę kochać tę kobietę po kres swoich dni To ktoś dla kogo warto żyć, ona będzie mnie kochać do końca Przy niej czuję się szczęśliwy, dobrze wiedzieć, że jest tylko moja
*Jestem światem, który kryje w sobie uniwersalną tajemnicę czasu Destrukcja pustych przestrzeni to moja jedyna zbrodnia Żyłem już z tysiąc razy i dokładnie wiem, co to znaczy gdy w ciebie wierzą Myśli i obrazy, nienarodzone dziecko, które nie zostało nigdy poczęte Musisz mi uwierzyć! Hej, do ciebie mówię! Wiem, że teraz trudno ci pojąć dlaczego Ale wiem też, że zrozumiesz wszystko, gdy przyjdzie czas umrzeć Jestem pewien, że życie które teraz masz nie będzie jedyne Pozwól swemu ciału zasnąć, by twoja dusza mogła żyć dalej*
Odkąd ją znam czuję się taki szczęśliwy Nasza miłość to coś jakby nie z tego świata Wspaniale jest wiedzieć, że ona jest tylko moja Będę kochać tę kobietę po kres swoich dni To ktoś dla kogo warto żyć, ktoś kto będzie mnie kochać do końca Przy niej czuję się szczęśliwy, dobrze wiedzieć, że jest tylko moja
TURN THE PAGE KARTKA Z KALENDARZA Jedziesz pustą autostradą, gdzieś na wschód od Omaha Zawodzenie silnika zlewa się w jedną długa melodię Powinieneś teraz myśleć o kobiecie albo o dziewczynie, która poznałeś zeszłego wieczoru Lecz twoje myśli jak zwykle zaczynają błądzić Bo kiedy jedziesz szesnaście godzin, to zaczynasz się nudzić I odechciewa się całej tej jazdy, myślisz tylko gdzie się zatrzymać
A potem znów, ruszam w drogę Potem znów, na scenę wchodzę Potem znów, udaje gwiazdę Kolejny mija dzień
Wchodzisz zmordowany i zziębnięty do jakiejś restauracji I czujesz, że wszystkie oczy wpatrują się w ciebie Udajesz, że masz to gdzieś, ale w środku się gotujesz Czasem coś mówią, czasem nie mówią nic Zwykle ta sama stara śpiewka: czy to kobieta, czy mężczyzna? I jakoś zawsze są w przewadze, wiec nie śmiesz się postawić
A potem znów, ruszam w drogę...
W świetle reflektorów, jesteś daleko stąd Każdy gram energii próbujesz przekazać innym Pot wylewa się z ciebie jak muzyka, którą grasz Wieczorem, kiedy leżysz nie mogąc zasnąć Echo wzmacniaczy dźwięczy ci w głowie Wypalasz ostatniego papierosa i przypominasz sobie, co ci powiedziała
A potem znów, ruszam w drogę...
DIE, DIE MY DARLING GIŃ NAJDROŻSZA
Giń, giń, giń, najdroższa I nie mów już ani słowa więcej Giń, giń, giń, kochanie Zamknij swe śliczne usta Zobaczymy się znowu Zobaczymy się znowu... w piekle
Nie ma co płakać, maleńka Twa przyszłość w podłużnej skrzyni Nie płacz już, maleńka Mogłaś się tego spodziewać Nie płacz już, maleńka Koniec drogi dla skończonej dziewczyny Nie płacz już, maleńka Życie powoli z ciebie uchodzi Nie płacz już, maleńka
Giń, giń, giń, najdroższa...
Nie płacz teraz, maleńka...
Giń, giń, giń, najdroższa...
LOVERMAN KOCHANEKPrzed twoimi drzwiami czeka diabeł (Jak długo jeszcze?) Przed twoimi drzwiami czeka diabeł (Jak długo jeszcze?) Miota się, ryczy i wali łapa w podłogę (Jak długo jeszcze?) Wyje z bólu i odchodzi od zmysłów (Jak długo jeszcze?) Przed drzwiami czeka diabeł (Jak długo jeszcze?) Jest słaby choć zły i zmęczony światem (Jak długo jeszcze?) Wykrzykuje twoje imię i prosi o więcej (Jak długo jeszcze?) Przed twoimi drzwiami czeka diabeł (Jak długo jeszcze?) Kochanek! Od początku świata Na wieki wieków amen Zdejmij tę sukienkę, już do ciebie idę, jestem twoim kochankiem Jestem jaki jestem jaki jestem jaki jestem
K jak KOCHAM cię, kochanie O jak O tobie tylko myślę C jak CAŁĄ ciebie pragnę H jak HISTERIA na twym punkcie A jak ATAKUJ mnie N jak NAPADNIJ mnie E jak EUFORIA na twój widok K jak odpowiedź na KAŻDĄ moja modlitwę
Kochanek! Aż do gorzkiego końca Niech płoną imperia Ja na wieki wieków amen będę twoim kochankiem Więc pomóż mi, maleńka, pomóż mi Jestem jaki jestem jaki jestem jaki jestem Jestem twoim kochankiem!
Po twojej podłodze czołga się diabeł (Jak długo jeszcze?) Po twojej podłodze skrada się diabeł (Jak długo jeszcze?) Wchodzi do środka z drżącym sercem (Jak długo jeszcze?) Wszystko napięte do granic wytrzymałości (Jak długo jeszcze?) Jest stary, jest głupi, jest głodny, jest obolały Jest ślepy, jest kulawy, jest brudny, jest biedny Więcej, więcej (Jak długo jeszcze?) Po twojej podłodze skrada się diabeł Kochanek! Tutaj zostanę na zawsze, amen Jestem jaki jestem jaki jestem jaki jestem Wybacz mi kochanie, ale nic nie mogę poradzić Nie mam wyboru, żadnego wyboru Powiem to raz jeszcze
K jak KOCHAM cię O jak OCZYWIŚCIE tak C jak CNOTA, wiec nic złego się nie stanie H jak nawet gdybyś HANIEBNIE o to prosiła A jak ADORUJ mnie N jak NALEŻYSZ tylko do mnie E jak cała EPOKĘ K jak KAŻDEGO dnia
Kochanek! Mam świetny plan Zdejmę z ciebie sukienkę, zdobędę tron i koronę Bo jestem jaki jestem jaki jestem jaki jestem Jestem twoim kochankiem!
Leży przy tobie diabeł (Jak długo jeszcze?) Leży przy tobie diabeł (Jak długo jeszcze?) Jeśli myślisz, że śpi to tylko popatrz na jego oczy (Jak długo jeszcze?) On cię pragnie, najdroższa, chce byś była jego panna (Jak długo jeszcze?) Leży przy tobie diabeł (Jak długo jeszcze?) Kochanek! Kochanek! Będę twoim kochankiem do końca świata Aż spłoną wszystkie imperia Na wieki wieków amen Będę twoim kochankiem! Będę twoim kochankiem! Jestem twoim kochankiem
MERCYFUL FATE MERCYFUL FATEUpadek Szatana Skradają się pod osłona nocy Księżyc zamarzł na niebiesko Długie czarne płaszcze chronią ich od deszczu To co niosą musi dotrzeć na miejsce Nietoperze opuszczają korony drzew Zbierając się na wezwanie Siedmiu szatańskich kapłanów z Piekła Kieruje się w stronę korytarza Niosą krew nowonarodzonego dziecka Jeśli im się nie uda, nastąpi upadek Szatana
Klątwa faraonów Daleko stad w egipskiej dolinie królów Zabalsamowani faraoni Pogrążeni w śnie udają zmarłych Nie dotykaj, nie zabieraj nic ze sobą Chyba że chcesz tam zostać na zawsze Bo padnie na ciebie klątwa faraonów I nikt jej z ciebie nie zdejmie Klątwa faraonów może być zabójcza Zniszczy cała twoja przyszłość Pozostanie z niej zaledwie cień Nie dotykaj, nie zabieraj nic ze sobą... Trup bez duszy
Posłuchaj mnie, jestem trupem Jestem trupem bez duszy Szatan upomniał się o swoje I upomniał się też o mnie Rzucił na rzucił, rzucił na mnie Rzucił na mnie swój urok Dzisiejszej nocy idę Idę do Piekła pod jego urokiem
Wiec czarownic Zawyj tylko jak wilk A wiedźma otworzy drzwi Pójdź za mną i poznaj nasza najwyższą kapłankę Przyjedź, przyjedź na zlot czarownic I zostań dzieckiem Lucyfera Rozbierz się do naga I załóż ten biały płaszcz Weź biały krzyż i wejdź do środka okręgu Przyjedź, przyjedź na zlot czarownic I zostań dzieckiem Lucyfera
Zło Urodziłem się na cmentarzu Pod znakiem księżyca Powstałem z grobu za sprawą zmarłych I nająłem się do legionów Piekieł Teraz jestem królem cierpienia i obłąkania Wiesz, że jedynie twój płacz sprawia mi przyjemność Tak bardzo chciałbym zobaczyć jak płaczesz i umierasz Pierwszy przyjdę na twój pogrzeb I ostatni odejdę od grobu Bardzo chciałbym usłyszeć twój płacz Kiedy znajdziesz się w ziemi Wykopię twoje ciało I kochać się będę ze wstydem Płacz o pani i powiedz do widzenia Płacz o pani i powiedz do widzenia Musisz się już pożegnać Bo to ja wgryzę się w twój umysł
ASTRONOMY ASTRONOMIAZegar wybił północ, księżycowe krople eksploduje Na ciebie nie wiadomo skąd Jak kwas i nafta na twarz szaleńca Jego rozsadek zdaje się ulatywać Jak ptaki na cztery strony świata Piasek nagle zmienił się w skorupę A większość odeszła
Choć Susie, kochanie, przejdźmy się Zróbmy sobie spacer po plaży Wiem, że wkrótce wyjdziesz za mąż I będziesz chciała wiedzieć skąd wieje wiatr Właściwie to nigdy nie wiadomo Carrie czyta mapę za zegarem W barze 'Cztery Strony Świata'
Cztery strony świata w 'Czterech Stronach Świata' Dwoje drzwi i dziesięć okien zabite deskami Jedno wejście, żeby można wstąpić Drugie jest tylko odbiciem pierwszego
Piekielne spojrzenie i interferencja Ten drugi to duplikat Królewska zmienność, nieśmiertelne światło Lub światło, które nigdy nie ogrzewa Nigdy nie ogrzewa, nigdy nie ogrzewa, nigdy nie ogrzewa
Zegar wybił północ, księżycowe krople eksplodują Na ciebie nie wiadomo skąd Teraz panna Carrie i Susie Znalazły się w barze 'Cztery Strony Świata' To samo centrum kryzysu i źródło burzy Miejsce gdzie można spotkać czas Na imię mam Desdinova, wieczne światło Moje śmiertelnie poważne uwagi zostaną zauważone Nie zapomnijcie o moim psie, nieruchomym i wiernym Astronomia...gwiazda
WHISKEY IN THE JAR WHISKY W SZKLANICY Wędrowałem raz przez wzgórza wokół Cork i Kerry I napotkałem kapitana Farrella, który właśnie liczył pieniądze Załadowałem pistolet i rapier I krzyknąłem dawaj forsę, bo poślę cię do diabła!
Wziąłem wszystko, co miał, a było trochę grosza I zaniosłem to do domu, gdzie czekała na mnie Molly Przysięgła, że zawsze będzie mnie kochać i nigdy mnie nie opuści Ale niech będzie przeklęta za to, jak mnie zbałamuciła
Pif-paf, bum-bum Kulka w łeb, kulka w łeb Szklanica pełna whisky
Pijany i zmęczony udałem się do pokoju Molly Zabrałem ze sobą pieniądze, ale nie wiedziałem co mnie czeka Około szóstej czy siódmej wszedł kapitan Farrell Zerwałem się i nie czekając wypaliłem do niego z obu pistoletów
Pif-paf, bum-bum Kulka w łeb, kulka w łeb Whisky w szklanicy
Jedni faceci lubi łowić ryby, drudzy wola polować na ptaki Jeszcze inni lubią odgłosy wojny A ja najbardziej lubię sypiać z moja Molly Niestety siedzę teraz w więzieniu, skuty łańcuchem
Pif-paf, bum-bum Kulka w łeb, kulka w łeb Szklanica pełna whisky
TUESDAY'S GONE PRZEMINĘŁA Z WIATREM Pociągu, który pędzisz po szynach Zabierz mnie gdzieś bardzo, bardzo daleko Czuję modry podmuch wiatru Muszę zostawić moją kobietę w domu
Wtorek przeminął z wiatrem Moja mała przeminęła z wiatrem
Nie bardzo wiem dokąd zmierzam Po prostu chcę być sam Kiedy pociąg się zatrzyma, ruszę gdzieś dalej Moja kobieta została w domu
Wtorek przeminął z wiatrem (x3) Moja mała przeminęła z wiatrem Wtorek przeminął z wiatrem (x3) Moja mała przeminęła z wiatrem
Pociąg zabiera mnie wiele mil od domu Oddala się moja chandra We wtorek ona musiała się uwolnić Muszę sobie jakoś radzić sam
Wtorek przeminął z wiatrem (x3) Moja mała przeminęła z wiatrem
Jadę pociągiem... Pociąg pędzi przed siebie... Panie, nie zmienię się... THE MORE I SEE IM WIĘCEJ WIDZĘStąd, gdzie stoję widać tylko Ból, cierpienie i dramat Im więcej widzę (im więcej widzę) Tym mniej, tym mniej wierzę
Stąd, gdzie stoję widać tylko Nienawiść, przemoc i wojnę Im więcej widzę (im więcej widzę) Tym mniej, tym mniej wierzę
CD 2
HELPLESS BEZSILNY
Muszę zobaczyć jak się szybko poruszacie, podejdźcie w moja stronę Mam nadzieje, że wasze marzenia nigdy nie znikną Chce zobaczyć zapalone reflektory, dziś wieczór damy czadu Wzniecę ogień, wszystko zapłonie
Widzę błyszczące światła, słyszę ryk burzy Wszystkich was rozpalę Musze to zrobić, nie mam wyjścia Dziś wieczór zapełnię tę salę
Bezsilny, bezsilny, bezsilny, bezsilny
Sam nie wiem co robię, może jeszcze nie dziś Wszystkich was rozpalę, poczujecie się cudownie Widza migoczące światła Muszę usłyszeć ryk burzy idący z samej góry
Widzę błyszczące światła, słyszę ryk burzy Wszystkich was rozpalę Musze to zrobić, nie mam wyjścia Dziś wieczór zapełnię tę salę
Bezsilny, bezsilny, bezsilny, bezsilny
Widzę gwiazdy i dobrze wiem o co biega Co wieczór śpiewam swoją piosenkę, bo tak właśnie lubię Czas pokaże czy kiedyś mi się uda Ta scena należy do mnie, muzyka to moje przeznaczenie
Nie wyciśniecie ze mnie życia
Widzę gwiazdy i dobrze wiem o co biega Co wieczór śpiewam swoją piosenkę, bo tak właśnie lubię Czas pokaże czy kiedyś mi się uda Ta scena należy do mnie, muzyka to moje przeznaczenie
Nie wyciśniecie ze mnie życia THE SMALL HOURS PO PÓŁNOCYSpójrz w ciemność, to zrozumiesz Zawołaj mnie tylko, a ja się zjawię
Nie możesz mnie dotknąć, nie śmiałbyś Jestem chłodem, który jest w powietrzu Jak tylko potrafię próbuje dotrzeć do ciebie Kiedy kruszą się bariery na koniec dnia Ciemne rzeki spływają z powrotem w przeszłość Ty jesteś ryba, na która poluje A co z przyszłością? Jaka ona będzie? Rzeki spływają do morza Jak tylko potrafię próbuje dotrzeć do ciebie Kiedy kruszą się bariery na koniec dnia Uważaj na siły nieczyste Nie wejdź w sidła demona Czas to złudzenie, wyrastające z czasu Stroma jest góra, na która się wspinamy
THE WAIT OCZEKIWANIEMotywy zmieniają się z dnia na dzień Coraz więcej ognia, powszechne zniszczenie Patrzę na rzekę, niesie biała pianę Ciało jest zatrute, ale najważniejsze to przetrwać Czekanie, czekanie, czekanie, czekanie
Po przebudzeniu rośnie cisza Milkną wrzaski, pojawiają się deformacje Zmutowane myśli ujadających wiadomości Kolejne narodziny spaczonych poglądów Czekanie, czekanie, czekanie, czekanie Czekanie, czekanie, czekanie, czekanie CRASH COURSE IN BRAIN SURGERY INTENSYWNY KURS CHIRURGII MÓZGOWEJ Zajrzyj do środka, a zobaczysz Jak słowa wrzynają się w mój mózg Piekący grzmot błyskawicy Ostrze słów doprowadza mnie do szału
Czarny kruk podąża za mną Wie dokładnie jak unieszkodliwić ostrze Pokaż mi na sali operacyjnej Sztukę walczących słów podbijających życie Paskudny skalpel strachu Wyciągnięty z mojego potężnego mózgu Intensywny kurs chirurgii mózgowej Znów powstrzymał zakrwawione ostrze słów
LAST CARESS/GREEN HELL OSTATNIA PIESZCZOTA/ZIELONE PIEKŁO Musze ci coś powiedzieć, zabiłem dzisiaj twoje dziecko Ale nie przejmuje się tym, najważniejsze, że nie żyje Musze ci coś powiedzieć, zgwałciłem dzisiaj twoja matkę Ale nie przejmuje się tym, najważniejsze, że rozłożyła nogi Och, cudowni zmarli, czekam tylko na wasz oddech Zimna słodka śmierci, ostatnia pieszczota Och, cudowni zmarli, czekam tylko na wasz oddech Zimna słodka śmierci, ostatnia pieszczota Muszę ci coś powiedzieć, zabiłem dzisiaj twoje dziecko Ale nie przejmuje się tym, najważniejsze, że nie żyje Och, cudowni zmarli, czekam tylko na wasz oddech Zimna słodka śmierć, ostania pieszczota Ostatnia pieszczota jeszcze dzisiaj W tym miejscu leży klucz do twojej śmierci Spójrz na niego, dotknij go W tym miejscu znajdziesz sposób na swój koniec Popatrz, dotknij Robiłeś, co mogłeś Nie spodziewałeś się tego Czy udało ci się uciec przede mną? Przyznaj się - myślałeś, że ci się uda Spłoniemy razem w piekle - Zielone Piekło Jest jak zwyczajne piekło, tylko zielone Zielone Piekło Zielone Piekło Pomóż mi tam wrócić - Zielone Piekło Zielone Piekło Wrzuć do środka swoich kumpli - Zielone Piekło Zielone Piekło Musisz zapłacić i zostać na zawsze -Zielone Piekło Zielone Piekło Nie można zgasić pochodni śmierci-Zielone Piekło Zielone Piekło Piekło panuje w twojej krwi - Zielone Piekło Zielone Piekło Trzeba wszystko spalić - Zielone Piekło Robiłeś, co mogłeś Nie spodziewałeś się tego Czy udało ci się uciec przede mną? Przyznaj się - myślałeś, że ci się uda W tym miejscu leży klucz do twojej śmierci Spójrz na niego, dotknij go W tym miejscu skończył się twój świat Spójrz na nie, dotknij go - Zielone Piekło Robiłeś, co mogłeś Nie spodziewałeś się tego Czy udało ci się uciec przede mną? Przyznaj się - myślałeś, że ci się uda
AM I EVIL? CZY JESTEM OPĘTANY?Moja matka była wiedźmą, wiec spalili ja na stosie Niewdzięczna suka, tyle łez wylałem Weźcie ją, nie chcę oglądać jej twarzy Popalonej i pokrytej pęcherzami, nie potrafię ukryć wstydu Dwudziestu siedmiu, każdy z nich był miły Ale musieli zapłacić swoją cenę Ich ciała leżą na boku Ja mam czas Czy jestem opętany? Tak, jestem Czy jestem opętany? Tak, jestem Straciłem głowę, patrząc na śmierć matki Pragnąłem zemsty Chodź ze mną, tylko uważaj Porwę cię na strzępy, pomogę ci się uwolnić Dwudziestu siedmiu, każdy z nich był miły Ale musieli zapłacić swoją cenę Ich ciała leżą na boku Ja mam czas Czy jestem opętany? Tak, jestem Czy jestem opętany? Tak, jestem Do dzieła, obedrę cię z dumy Posmaruje wszystko twoją krwią Twoją twarz poryła stal, piękne głębokie rany Jak kilkunastu innych przed tobą, słodki zapach Czy jestem opętany? Tak, jestem Czy jestem opętany? Tak, jestem Zatrzymam się na dłużej i popatrzę jak płoniesz Pójdź ze mną, słodkie pożądanie Mojej twarzy nie ma, moja twarz nie jest już moja Piękna dziwko, zabierz mnie ze sobą Czy jestem opętany? Tak, jestem Czy jestem opętany? Tak, jestem Czy jestem opętany? Tak, kurwa, jestem Czy jestem opętany? Tak, jestem
BLITZKRIEG BLITZKRIEG - WOJNA BŁYSKAWICZNA Niech panuje pokój, niech kwitnie życie Ucieknijmy okrutnej nocy Bawmy się, niech świeci słońce Trzeba uważać i wypatrywać zapowiedzi końca Ten dzień zbliża się nieuchronnie Ostateczne rozwiązanie jest już blisko Nadchodzi piekło Czy zdołamy przetrwać blitzkrieg? Uchroń nas przed złym losem i przed nienawiścią Musimy się ratować zanim będzie za późno Wysłuchaj naszych próśb Musimy się ratować zanim ziemia zacznie krwawić Zaczyna świtać Czas jest już bliski Słychać obce istoty Czy zdołamy przetrwać blitzkrieg?
BREADFAN MAMONA
Kochasz szmal, otwórz swój umysł, otwórz swój portfel Otwórz swoje kości, nigdy, nigdy nie przegrasz Kochasz szmal, wiec bierz jak leci i z nikim. się nie dziel Zbijesz majątek, zrobisz okrąglutki milion Kochasz szmal, coś ci się pokręciło Jakiś stary przyjaciel może stracić, kto tutaj jest głupcem Mewo, oddaj wszystko, bądź ptakiem, bądź człowiekiem Bądź duchem, bądź kim chcesz Przegrałeś, oddaj wszystko, nigdy nie przestawaj ze zwycięzcą Ani z kimś kto ma brudną forsę Rusz się jeśli chcesz być niegrzecznym chłopcem Kochasz szmal, coś ci się pokręciło Jakiś stary przyjaciel może stracić, kto tutaj jest głupcem Mewo, oddaj wszystko, bądź ptakiem, bądź człowiekiem Bądź duchem, bądź kim chcesz Kochasz szmal, otwórz swój umysł, otwórz swój portfel Otwórz swoje kości, nigdy, nigdy nie przegrasz Kochasz szmal, wiec bierz jak leci i z nikim. się nie dziel Zbijesz majątek, zrobisz okrąglutki milion
THE PRINCE KSIĄŻĘ Widzę jego twarz i uśmiech Wokół nie widać żywej duszy Chore historie jego czarnego serca odbijają się w jego oczach Czyny z przeszłości świadczą o jego potędze Widzę jego twarz, widza jego uśmiech Czas spotkać się ze śmiercią Aniele z piekieł, odmień moje sny Pragnę zaszczytów i bogactw Chce sprzedać swoją dusze, by się odrodzić Pragnę dóbr doczesnych, nie cierniowej korony Widzę jego twarz, widza jego uśmiech Czas spotkać się ze śmiercią Urodziłem się głupcem, ale nie chcę taki być Niech diabeł zabierze moją dusze, zapłacę diamentami Mam gdzieś niebo, więc nie szukaj mnie tam i nie płacz Od dnia mojej śmierci będę się smażyć w piekle Widzę jego twarz, widzę jego uśmiech Czas spotkać się ze śmiercią
STONE COLD CRAZY KOMPLETNIE STUKNIĘTY Była sobota rano, spałem sobie smacznie I śniło mi się, że jestem Al Capone Właśnie wieść się rozeszła, muszę znikać z miasta Zaraz przyjdzie policjant, wyważy drzwi I znów zabierze mnie ze sobą Nie, nie, nie chcę tego więcej Muszę się podnieść z tej cholernej podłogi Kompletnie, ale to kompletnie, mi odbiło W deszczowe popołudnie wywołam tajfun Ona gra na moim puzonie Już dłużej tego nie wytrzymam Muszę się podnieść z tej cholernej podłogi Kompletnie, ale to kompletnie, ześwirowałem Idę sobie ulica i strzelam do kogo popadnie Z karabinu maszynowego Zaraz zastępca szeryfa będzie chciał mnie złapać Muszę się więc, kurwa, zrywać Zagrały syreny, ja się spompowałem Wsadza mnie teraz do celi Skoro nie mogę iść do nieba, pozwólcie chociaż iść do piekła Kompletnie, ale to kompletnie, mi odbiło
SO WHAT CO Z TEGO?
I kurwa co z tego! Byłem w Hastings, byłem w Brighton Byłem też w Eastbourne I co z tego? I co z tego? Byłem tu i tam, właściwie byłem, kurwa, wszędzie 1 co z tego? I co z tego? I co z tego ty nudny sraluchu? Kogo obchodzi to, co robisz Kogo ty w ogóle obchodzisz? Przerżnąłem królowa, rżnąłem ja i rżnąłem Nawet zrobiłem lachę jednemu staruszkowi I co z tego? I co z tego? Rżnąłem parafianki i rżnąłem łatwowierne Wpychałem im kutasa wprost do gardła I co z tego? I co z tego? I co z tego ty nudny kutasie? Kogo obchodzi to, co robisz Kogo ty w ogóle obchodzisz? Nie jedno już w życiu wypiłem Nawet siki, ale potem się zrzygałem I co z tego? I co z tego? Łykałem różne prochy Szprycowałem się do bólu I co z tego? I co z tego? I co z tego ty nudny palancie? Kogo obchodzi to, co robisz Kogo ty w ogóle obchodzisz?
Miałem owsiki i gnidy Złapałem też syfa, a to nie jest miłe
I co z tego? I co z tego? Wyruchałem to i tamto Nawet nieletnia uczennicę I co z tego? I co z tego? I co z tego ty nudny debilu? Kogo obchodzi to, co robisz Kogo ty w ogóle obchodzisz? I co, kurwa, z tego!
KILLING TIME CZAS ZABIJANIA
Odgłos dział przeszywa noc Zabijanie i nienawiść-koszmarny widok Nadchodzą meldunki o wzmożonym ataku Wiadomość zostaje przyjęta-wycofujemy się Przygotowania do drogi powrotnej Chodzi tylko o przetrwanie, pakujemy zapasy Koniec nocy w tym piekle Rozkaz jest jasny - wycofujemy się Czas zabijania - opuściłeś linię frontu Czas zabijania - twój ruch by zabić Czas zabijania - co ty na to? Czas zabijania - czas zabijania Wiedział dokładnie jak nas utrzymać przy życiu Nie było czasu na słabość - zabić żeby przetrwać Jak chłystek z nożem sprężynowym w ręku Coś powiesz nie tak, odbierze ci życie Koniec ciszy, znów atakują Zabijanie i nienawiść doprowadzają mnie do szaleństwa Ostatnie raporty z pola walki Wszystko jasne, wycofujemy się Czas zabijania - opuściłeś linię frontu Czas zabijania - twój ruch by zabić Czas zabijania - co ty na to? Czas zabijania - czas zabijania Odgłos dział rozrywa noc Zabijanie i nienawiść-koszmarny widok Nadchodzą meldunki o wzmożonym ataku Wiadomość zostaje przyjęta-wycofujemy się Wiedział dokładnie jak nas utrzymać przy życiu Nie było czasu na słabość - zabić żeby przetrwać Jak chłystek z nożem sprężynowym w ręku Coś powiesz nie tak, odbierze ci życie Czas zabijania - opuściłeś linię frontu Czas zabijania - twój ruch by zabić Czas zabijania - co ty na to? Czas zabijania - czas zabijania OVERKILL PRZEGIĘCIE
Muzyka, żeby ją poczuć Musi byt dobra i głośna Kiedy wrzeszczy cały tłum Wtedy dopiero jest czadowoNie bój nic, dobrze jest Nie bój nic, dobrze jest Przegięcie, przegięcie, przegięcie W nogach czujesz rytm Idzie ci po kręgosłupie Rzucaj głowa, jeśli jeszcze nie odleciałeś To znaczy, że jesteś martwy Nie bój nic, dobrze jest Nie bój nic, dobrze jest Twoje ciało jest po to, żeby się ruszało Czujesz ciarki na plecach Musisz się ruszyć Jeśli jeszcze nie odleciałeś Nie bój nic, dobrze jest Nie bój nic, dobrze jest
DAMAGE CASE BEZNADZIEJNY PRZYPADEK
Hej, maleńka, co jesteś taka wystraszona? Proszę cię tylko o trochę ciepła Uciekam przed pewną instytucją I potrzebuje odrobiny pocieszenia Widzę po twojej minie Że mną gardzisz Przyjmij mnie jednak do siebie Zrób trochę miejsca dla beznadziejnego przypadku Zaczekaj, maleńka, nie uciekaj I nie dzwoń zaraz na policję Nic złego ci nie zrobię Chce tylko żebyśmy się trochę zabawili Widzę po twojej minie Że nie wiesz, co ze mną zrobić Widzę po twojej minie Że nie masz czasu dla kogoś tak beznadziejnego Hej, maleńka, nie odrzucaj mnie Dzisiaj jestem tutaj, jutro mnie nie będzie Przecież nie wnikam w to, co robisz Nawet mnie nie obchodzi jak masz na imię Widzę po twojej minie Że nie wiesz, co ze mną zrobić Widzę to po twojej minie Daj mi kurwa trochę miejsca!
STONE DEAD FOREVER SZTYWNY NA AMEN
Myślisz, że widzisz moje odbicie Myślisz, że mnie słyszysz - wytęż słuch Zdaje mi się, że jesteś skończony A wszystko przez twoje występki i chciwość Zostałeś sam jak palec Twoja twarz zamieniła się w kamień Co się stało z twoim dawnych życiem? Jesteś sztywny na amen Jak nikt znasz się na finansach Jesteś potentatem Krążysz po klubach udając playboya Ze sporym spadkiem w kieszeni Dobrze wiesz, że jest świetnie Nawet się tego nie spodziewałeś Przyszła twoja chwila Wszystko czego dotykasz obraca się w złoto Co się stało z twoim dawnych życiem? Jesteś sztywny na amen To trwało bardzo długo Bardzo długo trzeba było czekać W końcu prochy cię pokonały Lepiej zostaw nam swój numer - oddzwonimy do ciebie Twój problem to właściwie nic nowego Nadszedł twój czas Co zostało z twojego dawnego życia? Jesteś sztywny na amen Właśnie tak
TOO LATE TOO LATE ZA PÓŹNO ZA PÓŹNO
Nic się nie zmieniło, wciąż bawisz się w najlepsze Jesteś do niczego, a mimo to robisz furorę Dosyć tego, gnoju, teraz moja kolej Nie jestem ciemniakiem i wiem, co jest grane Twój ruch, co mam do stracenia? Punkt bez wyjścia Za późno, za późno Myślałem, że jesteś coś wart, ale ty jesteś zwykłym blagierem Nie wciskaj mi kitu, właśnie ominąłem twoja pułapkę Wiem, że zrozumiałeś żart, tylko udajesz, że nie Dobrze wiem, co jest grane Twój ruch, co mam do stracenia? Punkt bez wyjścia Za późno, za późno Nie rozumiesz mnie, czujesz się taki swobodny Zaraz chwycę za spluwę, walnę i zwieje Ta twoja wiarygodność, nie zgrywaj ważniaka Dobrze wiem, co jest grane Twój ruch, co mam do stracenia? Punkt bez wyjścia Za późno, za późno |